Ładowanie...

O mnie

Kim jestem?

Spełnioną kobietą, która pewnego dnia uwierzyła, że zmiana jest możliwa w każdej sytuacji i zrobiła krok do przodu… Dzisiaj robię rzeczy, które mnie pasjonują, w których jestem dobra i na nich zarabiam. Wspieram ludzi (jako trener rozwoju osobistego, coach) w odnajdowaniu radości i tego zagubionego czasem, autentycznego „ja”. Tak jak moja prababcia, babcia i mama, żyję w bliskim kontakcie z naturą. Zauważam, zbieram i przetwarzam jej dobra: w ekokosmetyki oraz substancje użyteczne w domu i wspierające zdrowie. Dzielę się tymi przydatnymi umiejętnościami i wiedzą z innymi. Inspiruję do zmian. Realizuję się jednocześnie jako artysta i projektantka świec naturalnych. Prywatnie – żyję w szczęśliwym małżeństwie, w którym nie ma dzieci, ale jest miłość, wdzięczność, wsparcie, radość i uważność.

Kim byłam?

Sfrustrowaną i schorowaną korporatką, wierzącą w różnego rodzaju popularne przekonania typu: „inni są lepsi ode mnie”, „nie jestem równa w kontakcie z facetami”, „ muszę być perfekcyjna”, „ pasja to tylko fanaberia, nie da się na niej zarabiać” itp. … Pomimo tego, „po godzinach” pielęgnowałam pasję twórczą – śpiewałam w alternatywnych zespołach rockowych (tu możesz posłuchać niektórych naszych „wyczynów” : ) Utwór 1, Utwór 2, Utwór 3).

Moje wartości. Zasoby.

Autentyczność – uczę się żyć wolna, z dala od masek. To trudna sztuka, jednak się udaje a pomaga mi w tym NVC Marshalla Rosenberga – metoda (a właściwie filozofia życia), którą praktykuję od lat i którą się dzielę (tu przeczytasz więcej o NVC ). Autentyczność daje prawdziwą radość z bycia sobą.

Wolność i kontakt z intuicją – wierzę w możliwość wyboru. Zawsze. Doświadczenie pokazało mi, że tego można się nauczyć! Tworzenie, oddawanie się pasji sprawia, że zaczynamy ufać sobie, wewnętrznemu przewodnictwu. Gdy nauczyłam się słuchać głosu intuicji, w moim życiu zaczęły pojawiać się nowe możliwości (zobacz jaką niezwykłą pasję-biznes mam dzięki podążaniu za głosem intuicji: Green Dragonfly). Dzisiaj znam wiele sposobów na obudzenie głosu intuicji, np. tworzenie, empatia, wdzięczność. Tego możesz doświadczyć i Ty podczas moich warsztatów.

Miłość, empatia – tak samo wielka do siebie jak i do innych. Oczywiście, że wciąż zdarza mi się słyszeć ganiący mnie głos z tyłu głowy: „mogłaś to zrobić lepiej…”. Jednak dzisiaj wiem, że on nie jest moi przeciwnikiem a za jego ostrymi słowami słyszę autentyczną troskę o mnie.

Wiara w możliwości – wierzę we własne i w Twoje. Nawet jeśli Ty nie wierzysz, ja z łatwością dostrzegam Twój potencjał i skarby, jakie możesz zaoferować światu. Bo jestem pewna, że każdy z nas może pomagać, może być w czymś dla kogoś ekspertem. Wiesz, w czym możesz być Ty?

Korzenie: Natura i „Mac-Gyveryzm” – „przez Was jestem taka”, albo „przez Was nie zrobiłam w życiu tego czy tamtego”… Jakie to szczęście, że ten czas buntu i pretensji do Rodziców mam już za sobą. Widzę dzisiaj siebie, jako gałązkę drzewa. Samodzielną a jednak kwitnącą dzięki tej esencji, którą dostałam od Rodziców i którą chciałam przyjąć jako dar. Tata – Franiu (dzisiaj lat 92) nauczył mnie „Mac-Gyveryzmu”, który teraz z taką mocą puszczam dalej w świat. Pokazał mi, że nie ma sytuacji bez wyjścia… Że można zrobić, skonstruować, naprawić różne rzeczy za pomocą tego, co mam pod ręką. Nauczył mnie cierpliwości. Moja kreatywność to esencja Frania. Mama – Krynia (lat 82) zaszczepiła we mnie miłość i zaufanie do natury. Uważność na piękno świata i wdzięczność za to, co nas otacza. Jeśli słyszę od innych, że jestem szamanką, to wiem, że dostrzegają we mnie esencję Kryni. Dziś czuję łączność ze swoimi korzeniami, zamiast oddzielenia a pretensje i żal zamieniłam na wdzięczność. Tak, to jest proces. Czasem bardzo trudny… Mogę nauczyć Cię jak czerpać siłę z korzeni i zainspirować tym, co sama otrzymałam: miłością i umiejętnością korzystania z natury oraz twórczym spojrzeniem na świat – „Mac-Gyveryzmem”.

Moje potknięcia i sukcesy.

Nie widzę porażek… Chociaż potykałam się często. Dzisiaj także, oprócz sukcesów, zdarzają mi się niepowodzenia, jednak teraz postrzegam je jako moje cenne lekcje. Nie żałuję ich, bo doświadczanie to nie jest stracony czas, jeśli potrafię wyciągać wnioski. A to potrafię. Stwierdzenie „porażka” bardzo łatwo obalić zadając sobie pytanie: „jak mogę wykorzystać ją dla siebie?” W każdej mojej, tak zwanej, porażce widzę jakiś sukces a to niektóre przykłady:

tak zwana „PORAŻKA” SUKCES
Wbrew własnym zainteresowaniom skończyłam Akademię Ekonomiczną zamiast wymarzonej Akademii Muzycznej. Brak wykształcenia muzycznego nie przeszkodził mi w realizowaniu z powodzeniem pasji wokalnej. Bycie, natomiast, magistrem ekonomii pozwoliło mi na budowanie doświadczenia podczas kilkunastoletniej pracy w korporacjach, które podczas prowadzenia własnej firmy jest nieocenione.
Rzuciłam dobrze płatną i dającą perspektywy pracę w dużej korporacji. Mam Synchronię – z sukcesem prowadzę firmę a praca w niej jest jednocześnie moją pasją.
Zostawiłam dynamiczne życie w dużym mieście, bezpośredni dostęp do kultury. Ucichło wiele znajomości i możliwość realizowania ówczesnego hobby – śpiewania, koncertowania. Przeprowadziłam się na wieś, do natury. Nauczyłam się wykorzystywać jej dobrodziejstwa w codziennym życiu. Dzięki temu zrodziła się nowa, wielka pasja do tworzenia naturalnych kosmetyków oraz stałam się właścicielką niezwykłej, przynoszącej zyski manufaktury i własnej marki świec naturalnych – Green Dragonfly.

 Formalnie

Czytaj więcej