Ładowanie...

Cel życia?

Jaki jest cel mojego życia… Znasz to? Powszechny dylemat. Dlatego pozwalam sobie na trochę refleksjowynurzeń własnych. 😉 Może znasz to uczucie, kiedy bardzo, ale to bardzo starasz się znaleźć to COŚ, by poczuć wartość tego, co wnosisz dla świata, a wtedy frustracja i niepewność narasta jeszcze bardziej. I ten nieustannie karcący głos z tylu głowy: „widzisz? Za mało, za mało, musisz więcej!”. A sytuacji nie poprawia fakt, że inni wokół pędzą naprzód, chwaląc się bezwstydnie 😜osiągami ze swych pasji na fb… Błędne koło i presja na barkach, w głowie, wszędzie – znane mi tak dobrze z własnych niegdyś zapętleń.
A gdyby zrobić to inaczej niż dotychczas? Skupić się nie tylko na rozkminianiu, ale dać wiecej uwagi rzeczom, które sprawiają radość? Każdy z nas ma przecież coś takiego. Za proste??? 😉 Cóż, często bagatelizujemy potęgę radości i ładujemy tyłek tam, gdzie jej nie ma lub własnym myśleniem tworzymy kotarę oddzielającą od niej. Bo „radość pieniędzy nie przyniesie”, bo „na radość będzie czas później”, bo „z czego tu się cieszyć, kiedy jestem dupa wołowa”…
Heloł! Jak chcesz znaleźć kontakt z TYM, kiedy w taki sposób myślisz? Przecież TO, Twój życiowy cel jest NIEROZERWALNIE związany z radością! Czasem obserwuję ze smutkiem jak CEL, POWOŁANIE, PASJA pragną zamanifestować się u kogoś poprzez doświadczanie radości, a ten (w imię ciężkich, istotnych i co najważniejsze – „logicznych” posunięć) nie wpuszcza jej do swojego życia. Lub też nieustannie koncentruje swoją energię na tym co jest do kitu. Jak byś się czuła, gdybyś miała pewność, że szukanie celu życia, to ciekawa przygoda, która rodzi się właśnie w RADOŚCI? To niekoniecznie pstryknięcie palcami w którym doznajesz: „eureka!” w ciągu sekundy, a proces, w którym z doświadczania radości coś dojrzewa, ewoluuje a potem przeradza się w TO. Więc co Ty na to, by przestać oczekiwać od siebie odnalezienia TEGO już, teraz, natychmiast, a zauważyć – gdzie jest Twoja radość i pozwolić sobie częściej jej doświadczać? Bo kiedy znika zasłona presji i samobiczowania, naprawdę widać więcej. Zaprzyjaźnij się ze swoją radością gdziekolwiek ona jest i… just enjoy the ride! 🙂 A cel się pokaże.